Tytułem wyjaśnienia Dlaczego artykuł głównie o przemyśle chemicznym? Z jednego ważnego powodu: Od zarania dziejów, do mniej więcej początku lat 80-tych pszczelarze byli, jak to można dziś nazwać, najbardziej ekologicznym i czystym odłamem rolników. W barciach i ulach królowały materiały naturalne, a poza nielicznymi wyjątkami nie stosowano chemii do leczenia pszczół. Co prawda urzędowe chemiczne zwalczanie akarapidozy znalazło się w prawodawstwie polskim już w 1946 roku, jednak chorobę tę po raz pierwszy stwierdzono w 1950 roku, a po raz ostatni w 1987, można też przypuszczać że do zwalczania nie dochodziło zbyt często [B. Tomaszewska 1995]. Dopiero lata osiemdziesiąte i warroza wepchnęły pszczelarzy w objęcia przemysłu chemicznego, skazując ich na opryskiwanie i odymianie podopiecznych, ramię w ramię z kolegami rolnikami zza miedzy, chroniącymi kartofle przed stonką, czy rzepak przed słodyszkiem. Mimo to, nadal jesteśmy przez społeczeństwo postrzegani jako producenci zdrowych, n...