Posty

Tropilaelaps - hit, czy kit? (backup Fejs odc. 69)

Obraz
  Tropilaelaps - hit, czy kit? Był już post o tym, że mamy od 2021 tego robaczka w regionie Rostowskim - czyli na wschód od Ukrainy. Z pracy naukowej dowiedziałem się, że robal znika z uli w styczniu i nie ma go do marca. W komentarzu od  Zobar Szton  dowiedziałem się najpierw, że to raczej nie jest jakaś jego magiczna właściwość hibernowania w kącie ula, czy tam pod śniegiem, tylko zwykłe ludzkie ignoranctwo z chęci zysku. Podobno w kwietniu przyjeżdżają odkłady z Kirgistanu, gdzie nie ma porządnej zimy. Że Kirgistan daleko? A ja się pytam - pszczoły (a potem matki) z jakiego kraju proponował powszechnie polskim pszczelarzom, jeden nasz hodowca z Warmi? Gdzie czarno na białym w "Pszczelarstwie" była relacja, że w miejscu wytwarzania tych odkładów, tam coś dużo pszczoły pełzały przed ulem i znaleziono Tropilaelapsa? Z NEPALU. Potem ten projekt prof. Wilde na szczęście zarzucił. Co ciekawe - pani na tym filmie tłumaczy, że czerw był w rodzinach przez cały rok, ale w lutym ...

Historia czterech barci (backup Fejs odc. 68)

Obraz
  Chyba już wiem, czego wieczorem będę słuchał. Podobno to drzewo przewróciło się i wpadło do rzeki, z całą żywą rodziną pszczelą w środku, kilkaset lat temu. Kanał: Bractwo Bartne Piotr mówił na swoim wykładzie, że drzewo zarosło pszczoły, które były w nim uwięzione, ale szybko wpadło do rzeki, więc się wszystko zakonserwowało. Michał Kolasa mówi podczas swojego, że drzewo zarosło tylko elementy barci, ale wylotek jakiś musiał pozostać. Po czym wpadło do wody i wszystko w środku utopiło. Było to ok. roku 680. Patrząc jak od wnętrza moje pszczoły zgryzają drewno wokół wylotków myślę, że ta druga wersja jest bardziej prawdopodobna. Historia czterech barci (Youtube) Czyli tak: - brak widocznych szczelin w pniu - brak wody w barci - wiek zawartości tego gniazda jest taki sam, jak wiek zewnętrznego słoja drzewa - czyli zarówno drzewo przestało rosnąć, jak i gniazdo umarło w tym samym czasie, ok. 680 r n.e. Pytania: - czy w komórkach odsklepionych był miód? - co jest bardziej prawdopodo...

Odporność na wirusy u pszczół dogadanych z warrozą (backup fejs odc. 67)

Obraz
Melissa Oddie wydaje niedługo książkę Czyli ogólnie ciekawy materiał od Humberto.

Z wizytą na konferencji w Karniowicach 21 lutego 2026

Obraz
  Prezentacja prof. Tofilskiego trwała około 2 godziny, stąd trudno byłoby ją streścić w całości, natomiast mnie zainteresowały głównie trzy jej części, które postaram się tu swoimi słowami opowiedzieć. Tytuł to " Zalety rodzimych pszczół miodnych ". Na wstępie podkreślę, że nie do końca byłem w grupie docelowej. Ja osobiście patrzę na pszczelarstwo z nieco innej strony. Pszczoły miodne interesują mnie jako swego rodzaju pomost między człowiekiem a naturą. Pomijając wyolbrzymione w głowach aktywistów zarzuty odnośnie wąskiej grupy gatunków zapylaczy (z reguły zarzuty nieprawdziwe), dzięki współpracy z pszczołami czuję się częścią czegoś większego, pozytywnie włączony w krąg tego wszystkiego żywego, co mnie otacza. To tak, jakby w mojej budce zamieszkała para najpiękniejszych ptaków. Z pszczół przychodzi dla środowiska jednak więcej, niż z ptaków - przynajmniej w moim odczuciu. Dlatego te pszczoły rodzime - a w zasadzie lokalne dzięki trzymaniu ich w zgodzie z naturą (niekonie...

Przegląd kultury bartniczej Europy: Niemcy (Backup fejs odc 65)

Obraz
 

Przegląd tradycji kultury bartniczej Europy: Litwa. (backup Fejs odc. 63)

Obraz
  Oto filmik. Krótki. Większość dzieje się w muzeum, na końcu jest żywa barć.

Nieprzewidziane skutki chemii (backup Fejs odc. 62)

Obraz
  Tytułem wyjaśnienia Dlaczego artykuł głównie o przemyśle chemicznym? Z jednego ważnego powodu: Od zarania dziejów, do mniej więcej początku lat 80-tych pszczelarze byli, jak to można dziś nazwać, najbardziej ekologicznym i czystym odłamem rolników. W barciach i ulach królowały materiały naturalne, a poza nielicznymi wyjątkami nie stosowano chemii do leczenia pszczół. Co prawda urzędowe chemiczne zwalczanie akarapidozy znalazło się w prawodawstwie polskim już w 1946 roku, jednak chorobę tę po raz pierwszy stwierdzono w 1950 roku, a po raz ostatni w 1987, można też przypuszczać że do zwalczania nie dochodziło zbyt często [B. Tomaszewska 1995]. Dopiero lata osiemdziesiąte i warroza wepchnęły pszczelarzy w objęcia przemysłu chemicznego, skazując ich na opryskiwanie i odymianie podopiecznych, ramię w ramię z kolegami rolnikami zza miedzy, chroniącymi kartofle przed stonką, czy rzepak przed słodyszkiem. Mimo to, nadal jesteśmy przez społeczeństwo postrzegani jako producenci zdrowych, n...