Pamiętny cytat z Brata Adama o pszczołach środkowoeuropejskich

 Warto przywrócić dawną dyskusję nad słowami niejakiego Brata Adama i pszczołami Apis mellifera mellifera. 


Tekst z obrazka (fotka 1) zawiera kilka tez, powielanych potem w części dyskusji nad europejską Apis mellifera mellifera.


Oto one:

1. Oryginalna brytyjska Apis mellifera mellifera wyginęła.

2. Przetestowaliśmy istotną większość Apis mellifer mellifer z Europy w naszych pasiekach [okolice Plymouth - MS]. Okazało się, że żadna z tych odmian nie sprosta naszym dzisiejszym wymaganiom.

Zacznijmy od pkt 1.

Brat Adam sugerował, że zgubą rodzimego ekotypu pszczoły brytyjskiej była choroba z wyspy Wight, utożsamiana dziś z akarapidozą lub CBPV.

Przekaz, jaki od Brata szedł w świat, możemy śledzić nie tylko na podstawie tego zdjęcia. Także np. z artykułu o tytule "ISLE OF WIGHT .. OR ACARINE DISEASE: ITS HISTORICAL AND PRACTICAL ASPECTS by BROTHER ADAM" (fotka 2).


Zawarta tam jest teza, że "w 15 lat wyginęło 90% pszczół "of this country"".

W późniejszych pracach naukowych dowiadujemy się jednak, że Brat Adam mocno przesadził z informacjami o spadkach pszczelich rodzin:

„Jednak niedawna ponowna ocena dostępnych danych dotyczących „choroby z wyspy Wight” sugeruje, że jej przyczyną najprawdopodobniej nie był wyłącznie Acarapsis woodi, lecz raczej kombinacja różnych czynników, w tym spadek liczby ludności wiejskiej w czasie wojny. Co więcej — i co ważniejsze — skala strat w rodzinach pszczelich została znacznie wyolbrzymiona przez Brata Adama.”

----------

However, recent reassessment of available data on the “Isle of Wight Disease” suggests, that the underlying cause was unlikely to have been solely Acarapsis woodi, but rather a combination of mitigating factors including rural population decline during the war. Further, and more importantly, the extent of colony losses was greatly exaggerated by Brother Adam (Cooper, 1986; Bailey & Ball, 1991; Bailey, 2002; Mac Giolla Coda, 2012).

.............

Drugą kropką do połączenia w sprawie dalszych losów pszczoły z Wysp Brytyjskich, jest wynik badań populacji pszczół Irlandii:

"(...) Wykryto kohortę populacji irlandzkiej, która może być odrębna od głównej populacji. Ta kohorta nie posiada żadnych fragmentów wskazujących na domieszanie alleli kontynentalnych AMM. Powodem może być izolacja od reszty europejskiej populacji, a wnioskiem, być może, istnienie natywnej irlandzkiej pszczoły, która rozwijała się oddzielnie od innych populacji w Europie."

[A significant pure population of the dark European honey bee (Apis mellifera mellifera) remains in Ireland; Jack Hassett, Keith A Browne ORCID Icon, Grace P McCormack ORCID Icon, Elizabeth Moore, Native Irish Honey Bee Society, Gabrielle Soland &Michael Geary]

Mamy zatem w czasach dzisiejszych "kohortę rodzin", do której nie domieszały się kontynentalne Amm. Bo fakt, wskutek "kryzysu wyspy Wight" bardzo wiele rodzin pszczelich sprowadzono, np. z Danii. 

No ale "bardzo wiele", nie oznacza "90%", albo wręcz "wszystkie". Brat Adam używa wszak słowa "demise" odnośnie oryginalnego brytyjskiego ekotypu. To nie jest "kryzys", tylko bardziej "przepadnięcie", taka "anihilacja". Może w hrabstwie Devon, gdzie działał, rzeczywiście było źle. Ale późniejsze prace wskazują, że tak samo nie działo się w całej Wielkiej Brytanii. 

A teraz pkt 2. 

Co to znaczy "wziąć wszystkie europejskie ekotypy" i je u siebie przetestować? Po ile rodzin, żeby to było miarodajne? Ile sezonów na przystosowanie przeniesionych pszczół do specyfiki pożytków i pogody? Nie chcę uderzać z wysokiej nuty, ale ja osobiście z faktu, że w roku 2024 najlepsza lokalna prawnuczka AMM przyniosła mi więcej miodu i mniej żądeł, niż lokalna prawnuczka "Kortówki" - raczej o wszystkich mieszańcach Amm i wszystkich "Kortówkach" bym się nie wypowiadał. 

Znamy jednak badanie naukowe, dokładnie GEI, gdzie zebrano 3 ekotypy pszczoły środkowoeuropejskiej: z Danii (pewnie wrzosówka), z Polski (Augustowską, czyli "leśną"), oraz z Avignon (zapewne czarna pszczoła zachodnioeuropejska). 

I jakie to wymagania mogła spełniać, zdaniem Brata Adama, pszczoła? Łagodność i rojliwość?

Amm z Danii (MelL - fotka3) dostały trzeci wynik z 16 za łagodność. Amm z Polski - trzeci wynik pod kątem nierojliwości. 


Z kolei czarne pszczoły z Avignon były siódme na 16 pod względem miodności (MelF, fotka 4).


Patrząc na zbiory miodu, których średnia w eksperymencie wyniosła 22,5 kg z ula, nawet miodność raportowana przez polskich pszczelarzy, pracujących na lokalnym ekotypie Amm zwanym "krajową szarą", pięćdziesiąt lat przed eksperymentem GEI, jeszcze na starszych ulach, metodach i sposobach gospodarowania - uplasowałaby się w tej średniej. (fot. 5).


No to o jakim niespełnianiu współczesnych wymagań my tu mówimy? Jest rozbieżność między źródłami. Najbardziej naukowe i przekładalne będzie GEI. Potem ankiety pszczelarzy pracujących na lokalnej Amm. Jakoś są ze sobą w miarę spójne. Od tego odstaje opinia Brata Adama.  

Słowa zacytowane w pierwszej fotce są zatem:

1. Nieprzekładalne na dziejszą dyskusję o dzisiejszej pszczole lokalnej w centralnej Europie.

2. Niewiarygodne w kwestii wyginięcia pszczoły rodzimej na Wyspach.

3.Może wiarygodne w kwestii wydajności/ agresji/ podatności pszczoły rodzimej na terenie hrabstwa Devon, we wczesnych latach 1900.


PS. Poza jednym tłumaczeniem, żaden fragment niniejszego tekstu nie powstał przy pomocy narzędzi udających ludzki umysł.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Perełka o pszczołach wolno żyjących: Analiza populacji Apis mellifera w Irlandii

Najciekawsze wnioski z wywiadu Bartka i Kuby z Ralphem Buchlerem