Wywiad z dr Ralphem Buchlerem to oczywiście uczta dla osoby myślącej poważnie o odstawieniu chemii ze swej pasieki. W Europie chyba nikt tak długo i metodycznie nie zajmował się zagadnieniem uwolnienia pszczelarstwa z objęć regularnie stosowanej chemii, jak on. dr Buchler wykłada podczas National Honey Show (2019 - https://youtu.be/4DVm_L7Fkqc?si=SKNBL25kHyOznx1F ) Wykorzystując jego pobyt na konferencji w okolicach Krakowa, koledzy z "Wolnych Pszczół" przeprowadzili z nim bardzo ciekawy wywiad. Jak do tej pory przesłuchałem 40 minut. Będę odsłuchiwał dalej, ale na gorąco, oto najważniejsze, warte odnotowania rzeczy. Zacznę od kluczowej: Co nam daje przejście na metody biotechniczne, dla selekcji pszczół tolerancyjnych Do niedawna w dyskusjach internetowych dominowało przekonanie, że o ile może to być sposób na zachęcenie pszczelarzy, niejako do postawienia pierwszych kroków na drodze do bezchemiczności, to jednak samo w sobie - zamieni po prostu jedną metodę usuwania w...
Dopiero teraz miałem chwilę przesłuchać wieści z kraju... hmm, z czym kojarzy się Irlandia? Może właśnie z czarną pszczołą. Zatem oto perełka z kraju czarnej pszczoły. Prezentowała 18 września 2025 Alexandra Valentine, uczennica znanej Grace McCormack z Uniwersytetu Galway. Podsumowuje 11 lat monitoringu wolnożyjących pszczół miodnych na tej wyjątkowej wyspie. Pozwoliłem sobie skopiować najważniejsze obserwacje. W 2020 roku wiedziano o 76 gniazdach dzikich pszczół w Irlandii. Dzięki włączeniu ogółu społeczności do poszukiwań, w 2025 było to już ponad 750 gniazd , głównie w budynkach i drzewach. Teraz najciekawsza obserwacja. Wiele gniazd udało się monitorować na przestrzeni kilku lat, co więcej - badać genetycznie pokrewieństwo między pszczołami zamieszkującymi daną miejscówkę, w roku, dajmy na to X, a w roku X+1. Wyszedł z tego bardzo dobry wskaźnik przeżywalności: 81%. Co do genetyki Jest to w 75% Apis mellifera mellifera . Co do patogenów Jeśli przeżywalność jest tak wysoka, czy...
Pszczoły, które przychodzą do pasieki jako rójka, której nie zwalcza się potem warrozy, a one 5 lat żyją, opisywane są w latach 90-tych. Żeby dobrze przybliżyć, od jak dawna takie rodziny mamy w naszym kraju, można przypomnieć, że akcja "Powrotu do przyszłości" zaczyna się w 1985 roku, a Marty cofa się o 30 lat, do 1955. Teraz mamy rok 2025 i cofnięcie się o tak wiele lat, zabierze nas w rok... 1995. Właśnie wtedy, zgodnie z "Pszczelarzem Polskim" nr 5/2001, do autorów prezentacji przyleciała rójka, której nie zakarmiano, ani nie zwalczano warrozy. Zaproszenie rójek do własnej pasieki jest jednym z wymienionych w książce (tej, co wyjdzie najprawdopodobniej w maju) sposobów, by zacząć swój amatorski proces selekcji. Jak widać, tu i ówdzie się udało. 5 lat bez zwalczania warrozy - to chyba sukces!? Ciekawe co dalej działo się z tą rodzinką i pasieką.
Komentarze
Prześlij komentarz