Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2026

Poprzez lata "Pszczelarstwa" (backup Fejs odc. 52)

Obraz
  Poprzez lata "Pszczelarstwa" Dziadek podarował mi swoje stare "Pszczelarstwa". Tutaj tylko te, w których znalazłem coś interesującego na dzisiejsze czasy i zapisałem na okładce. Postanowiłem posortować po rocznikach i wyszedł taki piękny kolaż.  Po szacie graficznej i jakości widać, jak ciężko było w latach 80-tych. A jednak ludzie mieli pszczoły, dyskutowali, spotykali się, działali razem. Solidarnie.

Stan pasieki do jesieni (backup Fejs odc. 51)

Obraz
  Chyba już nie powinno być niespodzianek i mogę wrzucić ten wykres rodzin "do jesieni". Wiosną było załamanie, ale robimy swoje. Do zimy idzie 9 rodzin pszczelich bez zwalczania warrozy i 4 - na zwalczaniu biotechnicznym. Jak widać, pasieka jest wielkości mocno hobbystycznej. A jednak trwa, bez nabywania pszczół z zewnątrz. Jeśli moje pszczoły to potrafią... Ale to już będzie trzeba znaleźć odpowiednią stronę książki i ją tutaj zacytować. AKTUALIZACJA po kilku tygodniach: 5 rodzin ze zwalczaniem warrozy (cztery na lokalnych krainkach, jedna na "Północnej") 8 rodzin bez zwalczania warrozy trzynastą zimę. Jeśli mnie się coś takiego udało, może udać się komuś innemu. Wielu ludziom powiedzie się tak samo, wielu trochę gorzej, a innym - lepiej. Takie są prawa natury. Byłoby to niezmiernie unikatowym zbiegiem okoliczności, gdyby istniała w Polsce tylko jedna rodzina pszczela z potencjałem do rozmnożenia w kilkadziesiąt sztuk na przestrzeni sześciu sezonów i że...

Rozmnażanie Świerzbnicy polnej (backup Fejs odc. 50)

Obraz
  Wygląda na to, że ogarnąłem wreszcie rozmnażanie Świerzbnicy polnej. Na mokrym waciku, w przeciwieństwie do warzyw, niezbyt chciała kiełkować. Okazuje się że kluczem jest regularnie nawilżana gleba. Na pierwszej fotce, w doniczce, egzemplarz "na eksport" do toczków. Pozostałe dwa zdjęcia, to przydomowy ogródek, gdzie będzie "szkółka".

Czy pszczoły miodne rozpoznają głos swojego pszczelarza? (backup Fejs odc. 49)

Obraz
  Czy pszczoły miodne rozpoznają głos swojego pszczelarza? To bardzo ciekawe pytanie — i odpowiedź brzmi: niedokładnie tak, jak pies rozpoznaje Twój głos, ale pszczoły zdecydowanie odbierają dźwięki i wibracje, w tym ton i rytm mówienia. Oto jak to działa: Pamiętaj, pszczoły nie mają uszu jak my — nie „słyszą” mowy ani słów. Zamiast tego używają specjalnych narządów czuciowych w nogach i ciele, aby wychwytywać drobne wibracje i ruchy powietrza. Jeśli regularnie mówisz przy ulach (zwłaszcza spokojnym, jednostajnym głosem), pszczoły przyzwyczajają się do tych unikalnych wzorców wibracyjnych. Z czasem wielu pszczelarzy zauważa, że ich kolonie są spokojniejsze, gdy są w pobliżu i mówią, w porównaniu do sytuacji, gdy do pasieki wchodzi obca osoba. To nie tak, że rozumieją, co mówisz — to bardziej coś w stylu: „Hmm… ta wibracja wydaje się znajoma. To ten człowiek, który zwykle jest dla nas łagodny.” Więc chociaż pszczoły miodne nie „rozpoznają Twojego głosu” tak jak zwierzęta domowe, ...

Przypadki zgnilca w Polsce kiedyś i przypadki zgnilca teraz (backup Fejs odc. 48)

Obraz
 

Warto w trakcie czytania książki sięgnąć do cytowanych prac (backup Fejs odc. 47)

Obraz
  Warto w trakcie czytania książki sięgnąć do cytowanych prac Tutaj na przykład wynik badania porównawczego wykonanego w okolicach Tuluzy we Francji, w latach 1993-1994, przez Johna Kefussa. Na początku rodziny miały wyrównaną warrozę. Obserwowano porażenie na 100 robotnic. Intermissa po przeniesieniu do Francji... Jakoś... gada trzymała dalej w ryzach. A pracę można znaleźć w Googlu wpisując trzy słowa: Hobbystyczne pszczelarstwo bez chemii - Pasieka Smakulskich

Szach mat hodowcy pszczelej trzody (backup Fejs odc. 46)

Obraz
  Istnieją, choć są zagrożone ! Dzikie pszczoły miodne zyskały nowy status na Czerwonej Liście IUCN! Zespół 14 naukowców, w tym min. dr hab. Andrzej Oleksa z Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy, dokonał ponownej oceny statusu populacji dzikich pszczół miodnych (Apis mellifera) w Unii Europejskiej. W wyniku analiz, prowadzonych w ramach inicjatywy Honey Bee Watch, gatunek został przeklasyfikowany z kategorii Data Deficient („brak danych”) do kategorii Endangered („zagrożony wyginięciem”). Nowa klasyfikacja opiera się na danych wskazujących na znaczący spadek liczebności rodzin żyjących na wolności w krajach UE, spowodowany m.in. przez pasożyty, pestycydy, choroby oraz hybrydyzację z pszczołami hodowlanymi. To pierwszy tak istotny krok w kierunku uznania dzikich pszczół miodnych za ważny element rodzimej fauny Europy oraz potencjalne źródło wiedzy wspierającej bardziej zrównoważone pszczelarstwo. Pełny komunikat: www.iucnredlist.org/species/42463639/277757621

Kłamstwo o dzikich zapylaczach - badania Geslin et al., Urban Ecology, 2016 (backup Fejs odc. 43)

Obraz
  Dziś na profilu "portalpszczelarski" wyczytałem: "W Paryżu, Londynie, Berlinie i Wiedniu naukowcy zaobserwowali podobne trendy:  im więcej uli, tym mniejsza różnorodność dzikich zapylaczy  (m.in. badania Geslin et al., Urban Ecology, 2016." Wziąłem na tapetę tę pracę z 2016. Już sam tytuł wzbudził moje  podejrzenia . Sugeruje że badany był bardziej wpływ udziału powierzchni nieprzepuszczalnych w gęsto zaludnionych terenach, na gromadzenie dzikich pszczół. I rzeczywiście, w rozdziale "Rezultaty" jest tylko mowa o tym, że w 2011, w specjalnie wyselekcjonowanych miejscach w Paryżu, złapano 1104 indywidualnych dzikich pszczół należących do 74 gatunków.  Potem skalkulowano wpływ "urbanizacji". Nic o pszczołach miodnych. Wysnuto wniosek: Nasze wyniki wskazują, że narastająca urbanizacja, mierzona rosnącym udziałem powierzchni nieprzepuszczalnych w promieniu 500 m, prowadzi do istotnego spadku liczebności dzikich pszczół oraz bogactwa gatunkowego. Ps...

Jak wygląda warroza, której przerwano reprodukcję przed (backup Fejs odc. 42)

Obraz
  Jak wygląda warroza, której przerwano reprodukcję przed złożeniem czwartego jaja (dwa wyklute, jedno na ściance). Widzicie to?  jest gruba i tak łatwo się nie schowa? Pszczołom będzie ją łatwiej wykryć i zniszczyć?

Najnowszy mini-felieton Piotra Smakulskiego (backup Fejs odc. 39)

Obraz
  *z małym dodatkiem do tego, co zostało powiedziane: że pszczoły bez chemii można mieć naszym zdaniem i bez izolatorów, samą siłą pszczół. Zostało to dowiedzione już w wielu miejscach. U nas nie będzie to łatwe, mamy wiele nieprzystosowanych rodzin/ matek pszczelich i trochę jeszcze minie, zanim i my będziemy mieli przeżywalność taką, jak Kuba czy RPA bez zwalczania warrozy. Ale proces już trwa i raczej się nie zatrzyma, moim zdaniem.

Ule nierozbieralne a pszczelarstwo bez chemii (backup Fejs odc. 38)

Obraz
Na początek rozdzielmy może dwie sprawy: gospodarkę bezwęzową, a gospodarkę na ulach nierozbieralnych. Ta pierwsza jest prowadzona w ulach ramowych, ta druga - nie. Czyli np. ul Warre, kłoda i kószka, będą od gospodarki nierozbieralnej. Ul Dzierżonia, wielkopolski, Langstroth itp. - będzie od bezwęzowej. Jak to działa Nie są mi znane twarde dane dotyczące przeżywalności pszczół bez chemii w siedzibach nierozbieralnych. (już są znane, np. Irlandia 81% https://michalowepszczoly.blogspot.com/2025/12/pereka-o-pszczoach-wolno-zyjacych.html , Wlk Brytania 69% w dziuplach wykonanych przez dzięcioły) Słyszałem tylko wiele relacji o pszczołach w ścianie domu, co są tam "od lat". Albo o drzewach długo zasiedlonych. Jedno takie drzewo doczekało się opisu w "Pszczelarstwie" - wieloletnia obserwacja doświadczonego pszczelarza.  O innym drzewie wspomina pan Chorbiński na swoich wykładach.  Od znajomych bartników mam relacje, o 5 sezonach ciągłego zasiedlenia. Z drugiej strony obs...

Śmierć rodziny pszczelej od warrozy (backup Fejs odc. bonusowy)

Obraz
  Jeśli przestaniesz się zabawiać w części swojej pasieki w 'chemika' nieodwołalnie przyjdzie Ci spotkać widok padłej rodziny pszczelej. Przy pszczołach lokalnych, które są nieco lepiej przystosowane do środowiska, wcale nie musi być tak, że rodzinę wykańczają niewidzialne wirusy, małą liczbę dręczy jeszcze latem. W pewnym momencie, jak rodzina pada na warrozę, to potrzeba dużo osobników dręcza. Nawet więcej niż pszczół. Jeśli tego za bardzo nie widać, raczej podejrzewajmy nosemę. Nie dajmy sobie wmówić, że za wszystko odpowiada jeden patogen. Warto jeszcze dodać, że ulokalnione pszczoły, nawet jeśli nie dają sobie rady z pasożytem, to dzieje się to zimą, zatem cała zła warroza, która nie umiała odpuścić gospodarzowi, zdycha za karę i nie roznosi swojej zjadliwości. Jeślli jednak mamy słabe pszczoły, nie przypilnujemy rabunków... to padną jesienią roznosząc świństwo po sąsiednich rodzinach. To jest bardzo ważna różnica.

Każda rodzina pszczela jest bytem (backup Fejs odc. 37)

Obraz
  Każda rodzina pszczela jest bytem składającym się z matki i jej córek. Nie jest bytem osiadłym, bo matka i część córek (czyli rodzina, nieco uszczuplona) co roku dąży do zmiany miejsca zamieszkania. Błędne rozumienie tak podstawowego pojęcia, "rodziny", "roju" - osobnika populacji pszczoły miodnej - moim zdaniem jest jedną z ukrytych przyczyn, dlaczego po przejęciu schedy po naszych przodkach - bartnikach, tak bardzo daliśmy ciała z pszczelarstwem. Obawiam się, że dla większości pszczelarzy, pszczoły w ulu to takie wielkie stado malutkich świń, zamieszkujących malutką oborę. Kiedy zmienisz swe podejście, warto zacząć notować i zapisywać, która rodzina pochodzi od której, i jaka jest jej historia "podróży". Wtedy Twoja pasieka staje się zbiorem fascynujących historii. Na ten przykład - na zdjęciu jest 13 lutego roku 2023, w korpusie z literą "M" jest rodzina o której historii dużo wiem. Każdy wgląd i obserwacja zapisane. Po publikacji tego zdjęc...