W 2022r. przywiozłem skądś nasiona lipy. (backup Fejs odc. 27)

 

Nie pamiętam, czy z Roztocza, czy z bliskiej okolicy, bo chodnik się pod nimi fajnie lepił - tak spadziowała...
W każdym razie po posianiu na jesieni 2022, w 2023 nie zakiełkowało nic, z 9 sztuk i doszedłem do wniosku, że nie ma to sensu. Że lepiej przejść się po zagajniku z tyłu pasieki i pobrać z ziemi bezpośrednio już siewki, które wzeszły.
Mamy sezon 2024 i... o dziwo... jednak miało to sens. Oto kiełkują te lipy z 2022 roku, z Roztocza, czy tam z bliskiej okolicy. Będzie o czym pogadać z nadleśniczym.



Siewki lip już w trybie mobilnym. Mogą tak zostać i do przyszłego roku. Na wiosnę 2025 trzeba będzie znaleźć im docelowe miejsce.




Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Najciekawsze wnioski z wywiadu Bartka i Kuby z Ralphem Buchlerem

Jakie porażenie warrozą uważano za bezpieczne na początku lat 90-tych

Kolejny kamień milowy z książką - zaliczony !