Stan pasieki do jesieni (backup Fejs odc. 51)

 Chyba już nie powinno być niespodzianek i mogę wrzucić ten wykres rodzin "do jesieni".

Wiosną było załamanie, ale robimy swoje.
Do zimy idzie 9 rodzin pszczelich bez zwalczania warrozy i 4 - na zwalczaniu biotechnicznym.
Jak widać, pasieka jest wielkości mocno hobbystycznej.
A jednak trwa, bez nabywania pszczół z zewnątrz.
Jeśli moje pszczoły to potrafią...
Ale to już będzie trzeba znaleźć odpowiednią stronę książki i ją tutaj zacytować.

AKTUALIZACJA po kilku tygodniach:
5 rodzin ze zwalczaniem warrozy (cztery na lokalnych krainkach, jedna na "Północnej")
8 rodzin bez zwalczania warrozy trzynastą zimę.


Jeśli mnie się coś takiego udało, może udać się komuś innemu. Wielu ludziom powiedzie się tak samo, wielu trochę gorzej, a innym - lepiej. Takie są prawa natury. Byłoby to niezmiernie unikatowym zbiegiem okoliczności, gdyby istniała w Polsce tylko jedna rodzina pszczela z potencjałem do rozmnożenia w kilkadziesiąt sztuk na przestrzeni sześciu sezonów i żeby trafiła się właśnie mnie. Rachunek prawdopodobieństwa każe zakładać, że jeśli wydarzyło się to z jedną kolonią, z innymi na pewno też tak się dzieje i dziać będzie. Co więcej, jeśli znajdziesz wspólników w najbliższej okolicy, Wasze szanse powinny jeszcze wrosnąć. Gdyby zebrała się setka lokalnych pszczelarskich kooperatyw, po kilku pszczelarzy każda, prawdopodobieństwo sukcesu przekraczającego moje osiągnięcie powinno graniczyć z pewnością. W końcu chyba sześć sezonów utrzymywania pszczół bez zwalczania warrozy w warunkach polskich można nazwać osiągnięciem.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Najciekawsze wnioski z wywiadu Bartka i Kuby z Ralphem Buchlerem

Perełka o pszczołach wolno żyjących: Analiza populacji Apis mellifera w Irlandii

To nie jest nowe zjawisko