7 grudnia 2025 o 17:46 "Tyle w kwestii definicji, przechodzimy do rodzimej pszczoły krajowej szarej. Uważam bowiem, (backup fejsa odc 13)

 "Tyle w kwestii definicji, przechodzimy do rodzimej pszczoły krajowej szarej. Uważam bowiem, że jej historia powinna wrócić do naszej świadomości z dwóch względów. Po pierwsze, sama w sobie jest ciekawa i napawa swego rodzaju satysfakcją: okazuje się wszak, że ekspansja krainki, włoszki i kaukaza nie była wyzwoleniem z mroków towarzystwa „złej niemiodnej pszczoły”, a nasze populacje odgrywały równorzędną, a czasem dominującą rolę w polskim pszczelarstwie XX wieku. „Nasza pszczoła” miała grono swoich zwolenników, była doceniana, a przez jakiś czas opierano na niej krajowy system doskonalenia pogłowia pszczół i wy dawało się to… działać. Ta wiedza nie powinna zostać zapomniana i przekłamana historyjkami o pszczołach szablastozębnych, które są „małe, czarne, na 200 metrów z pasieki odprowadzają”… Takie nieprawdziwe stwierdzenia powinny zostać raz na zawsze wyprostowane."

Po drugie, to pszczoła o fundamentalnym znaczeniu dla pszczelarstwa bez chemii w Polsce. Pewna wskazówka pojawiła się już w cytowanym „Pszczelarstwie” z 1961 roku: „Matka przyroda dokonała bezlitosnego, ale roztropnego i misternego doboru, wymiatając wszystko, co słabe i niezdolne do życia”




Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Najciekawsze wnioski z wywiadu Bartka i Kuby z Ralphem Buchlerem

Jakie porażenie warrozą uważano za bezpieczne na początku lat 90-tych

Kolejny kamień milowy z książką - zaliczony !