"Nowe odkrycie w walce z warrozą!"
... żartuję. Ale tych mechanizmów ograniczania sukcesu rozrodczego naszego ulubionego pasożyta jest, mam wrażenie, z każdym rokiem coraz więcej.
Dzisiaj naszło mnie, żeby napisać o roli termiki.
Otóż jaka jest gnieździe pszczelim temperatura?
34 st. C., ale też i 36 st. C. W tej pierwszej warroza czuje się nieźle, w tej drugiej zaczynają obumierać jej jaja.
To odkrył bodajże pewien Czech o nazwisku Trifonow. Jego prace opisuje się mimochodem niemal, w jednym z "Pszczelarstw". A to przecież cholernie ważne może być!
dla pszczół ta wyższa temperatura poprawia pamięć i dokładność tańca, a ta niższa przedłuża żywotność.
To z kolei opisał w swej książce Jurgen Tautz ("Fenomen pszczół miodnych" pol. wyd. "Pasieka Smakulskich")
Jak to się przekłada na pszczelarzy?
pszczelarze mogą robić tak, żeby pszczołom było łatwiej utrzymywać tę wyższą temperaturę w części gniazda. Wtedy warroza będzie spychana na obrzeża - bo ona też może wyczuwać termikę.
Zapraszam do dyskusji - co konkretnie może robić pszczelarz, żeby ułatwić pszczołom utrzymanie tej wyższej temperatury?
Marcin UrbaniakCo może zrobić pszczelarz. Może wrócić do natury i nie wietrzyć tak pszczół przez cały sezon. Teraz jest mania na tworzenie nowych ideologii, by pszczołom robić w zimę przeciągi, w lecie i zimie utrzymywać na dennicy otwartej i przewiewem w powałce. W ulach jednościennych , w tropikalnym klimacie jest to zrozumiałe, ale w wilgotnym umiarkowanym przeczy podstawowym prawom fizyki.
Marcin UrbaniakMichał Smyk fizyka. Większa ilość czerwiu na decymetr kwadratowy, to i większa temperatura. A co do wielkości komórek, to pszczoły uzależniają ich wielkość od położenia względem osi gniazda i odległości od otworu, którym następuje wentylacja gniazda. W centrum, tam gdzie pszczoły zawiązują kłąb zimowy są mniejsze komórki.
Łukasz PawlakCo pszczelarz może zrobić...
Napisze co ja robię.Otóż gospodaruje na ulach 1 ściennych, głównie Ostrowskiej. Przez cały rok u mnie pszczoły maja szczelna górę, powałka to przezroczysta folia, docieplona workiem jutowy m od góra a czasem poduszka z sieczki słomianej. Dennice mam osiatkowana, ale za to od spodu wkładką doszczelniajaca gniazdo, nie licząc okresu poławiania pyłku, wtedy jest szufladka na pyłek. Do zimowli każda rodzina dodatkowo dostaje półkorpus pod gniazdo z ramkami w ustawieniu na cieplo, bo u mnie gniazda są w konfiguracji na zimno.
Tomasz OlczakCześć. Początkujący pszczelarz. Na oglądałem się filmów i popytałem na różnych forach. Wyszło, że pszczoły mam trzymać z otwartą dennicą i szczelną górą. Mam dwa ule wielkopolskie 10 ramkowe z tworzyw sztucznych. Tak trzymam, ale czytając coraz więcej o naturalnym pszczelarstwie, wychodzi że pszczoły powinny mieć i sucho i ciepło. Jakbyście najlepiej mi podpowiedzieli
Matucha MirekPiszę o tym w kółko. Budowa dzieła w komorze lęgowej rozwiązuje problemy związane z temperaturą w ulu. W zeszłym roku nakręciłem o tym film. Włączcie polskie napisy.
https://youtu.be/IRxoFdAj-o4
Leszek HoppeJest w Polsce jeden specjalista od termiki w ulu i utrzymywaniu jej przez całą zimę.
Michał SmykNo dobra. A czy wiecie, że mniejsza komórka węzy powoduje wzrost temperatury w gnieździe, zwłaszcza wiosną?
Ciekawe jak u mnie, gdzie ja w ogóle nie używam nadrukowanej węzy...
Michał SmykTo w ogóle, złapałem podczas pisania książki, że temat małej komórki zaprezentował kiedyś prof.
Krzysztof Olszewski.
Ale to było w materiałach z konferencji sprzed 9 lat, a link do pdf już nie działał.
Był to jeden z momentów, w których w cudowny sposób "Archiwum internetu" jeszcze posiadało tego pdfa.
Na tej pracy opiera się kilka stron mojej książki.
Pan profesor widzę, że teraz podpisuje swoją nową publikację, o "Chowie i hodowli pszczół". Ciekawe, co tam jest o próbach selekcji pszczół tolerancyjnych.
Komentarze
Prześlij komentarz