Jak w Czechach trzymają pszczoły bezchemiczne (przynajmniej tak twierdzą) (backup Fejs odc. 36)
Jeden z kolegów zza Karpat podał kilkanaście punktów, w formie pytań, jak dokładniej naturalne warunki naśladować.
Jestem ciekaw Waszych opinii, bo sam również stworzyłem taką listę w mojej książce. I część punktów się pokrywa, a część nie.
Oto lista w formie pytań:
- Czy pozwalamy, by w zimie myszy wyjadały plastry.
- Czy pozwalamy pszczołom budować nowe plastry gniazdowe przed rozkwitem drzew owocowych.
- gdzieś zginęło mi w filmie
- Czy zostawiamy pszczołom tyle miodu, że mają go wystarczająco na wiosenną budowę.
- gdzieś mi zginęło w filmie
- Czy pozwalamy pszczołom się roić.
- Czy pozwoliliśmy na czerwcową przerwę w czerwieniu. (zapewne spowodowaną zalaniem gniazd intensywnym pożytkiem - przyp. MS)
- Czy po letnim przesileniu pszczoły mają miód, pyłek i zasoby na wychowanie pszczoły zimowej.
- Czy pozwoliliśmy wychować pszczołom w sierpniu zimowe pokolenie nieobciążone pracą.
- Czy daliśmy pszczołom przerwę od września do grudnia.
- Czy trzymamy pszczoły w takim zagęszczeniu, jak w naturze.
- To chyba pytanie o zapewnienie pszczołom spokoju od nadmiernego zaglądania.
- Czy Twoje pszczoły są przystosowane do miejscowych warunków. (o tym piszę)
- Czy pozwalamy pszczołom żyć długie lata w mocno zapropolisowanych siedzibach. (o tym też pisałem)
- Tutaj chyba pytanie o zbyt szybką interwencję, kiedy zobaczymy niewielkie objawy choroby.
Komentarze
Prześlij komentarz